PREZENT DLA MALUSZKA – przyjaciel towarzyszący podczas ekscytujących, dziecięcych wypraw – Króliczek Bubi!
9 maja 2014
Sposób na teściową czyli „Cmoknij mnie w smoczka” bo „moja mamusia wie lepiej!” :P
2 lutego 2017
Pokaż wszystkie

Historia pewnego Tipi…


_DSC0256

Jest 0:30 - e-sklep od zaplecza czyli robimy zdjęcia na stronę!

Na pierwszym planie młodsza siostra zwana - Ciocią Pati.

_DSC0375

Jest 0:45 - e-sklep od zaplecza czyli robimy zdjęcia na stronę!

Pati poprawia niefrasobliwą chmurkę - grzecznie stała dopóki nie wyciągnęłyśmy aparatu...

_DSC0398

Jest 0:50 - e-sklep od zaplecza czyli robimy zdjęcia na stronę! I głupawka już sięga zeintu....

Jakie są pompony każdy widzi! Pastelowe, puchate, łobuzerskie;)

Patrzę na Tipi, które szykujemy do zrobienia zdjęć na stronę. Duże, wysokie – nawet troszkę wyższe ode mnie. Amarantowe pióra, welurowe, różowe gwiazdki i piękny, energetyczny turkus. Na drewnianym stelażu, który właśnie sznurujemy, zwisają dwa kolorowe, tiulowe pompony. W powietrzu już czuć ten klimat dobrej zabawy, łobuzowania, pościgów, ucieczek i oddech pirackiej zgrai z Nibylandii… Ostatnie szlify, żeby Tipi było tak piękne i klimatyczne jak na żywo, poprawiamy poły od wejścia, które załopotały zasłaniając wnętrze i…
… widzę moją młodszą, 7-letnią siostrę która stoi i dyskutuje zaciekle z naszą starszą, 13-letnią. Po chwili obie pieczołowicie ustawiają w krąg wysłużone krzesła od stołu. Jedno krzesło już wypadło z obiegu, bo gdzieś musi być wejście do tej naszej kryjówki. Starsza siostra mówi do najmłodszej – „Ty dzisiaj idź zapytaj Dziadka!”. Młoda zgromiła nas wzrokiem, bo hasło – „Ty dzisiaj” zaczyna się powtarzać już zbyt często… Cóż poradzić, że najmłodsze zawsze mogą liczyć na przychylne spojrzenie starszyzny plemiennej 😉 Po niekończącej się chwili słuchać ciche – „no dobra”, ale patrząc na jej zacięta minę wiadomo, co może być za moment… Ciszę przerywa rozdzierający wrzask na cały pokój „Dziadeeeeeeeeek!!!!!!”. Niespieszny odgłos kroków i za chwilę przychodzi nasz ukochany dziadek. Zobaczył krzesełkowy krąg na środku i już wiedział, co się święci… ale zawsze pytał – uśmiechając się pod nosem dla zachowania pozorów – „Co się stało?”. „Dziewczyny coś się chcą Ciebie zapytać!!!”. Znowu to zrobiła mała gadzina… wtulając się w ramię dziadka, zrobiła cwaną minę. Nie wiem kto wymyślił, że najmłodszemu trzeba zawsze ustępować we wszystkim bo małe, chude i nie da sobie rady…? Raczej nie miał młodszego rodzeństwa, albo – co pewniejsze – w typie NASZEJ siostry. Najmłodsze nie da sobie w kaszę dmuchać i zawsze wyjdzie obronną ręką z każdej sytuacji. Cóż było robić? Stanęłyśmy obie i zrobiłyśmy przymilne minki. „Możemy wziąć koce z łóżka i statyw?????”. Naszego dziadka zawsze zdradzał ten na pozór spokojny – ale z nutką łobuzerii – uśmiech. Było już wiadomo, że za 30 sekund wyrośnie w pokoju pokaźne Tipi z konstrukcji krzesła ze statywem + koce. Dziadek zawsze z namaszczeniem odkręcał motylki, wydłużając nogi starego, czarnego statywu fotograficznego, który osobiście ustawiał pośrodku kręgu. Po chwili z precyzją sapera wyciągał koce z piramidy pościeli. W naszym wydaniu przypominało to grę w klocki jenga… 😀 I cóż się czarować – zgadnijcie kto przegrywał tę grę przy wyciąganiu kocy z różnych warstw pościeli? Jeszcze tylko potulnie przytaknęłyśmy do dziadkowej listy wytycznych i zagadnień z zakresu BHP przy zabawie z wykorzystaniem rzeczonego, świętego i nietykalnego statywu… i przeniosłyśmy się do naszego pięknego, krzesełkowego namiotu. Najlepsze schronienie przed Kapitanem Hakiem [notabene z cudownym głosem p. Ludwika Benoit, który zawsze będzie mi przypominał cudowne dzieciństwo, kiedy w sklepach nie było nic, ale mieliśmy wszystko dzięki naszemu kochanemu dziadkowi i magii wyobraźni] i resztą pirackiej ferajny grasującej wokół naszego obozu…

Z zamyślenia wyrwał mnie zniecierpliwiony głos młodszej siostry w wydaniu >>tu-i-teraz<< „Śpisz?! Róbmy te zdjęcia, bo nie mamy całej nocy! Zaraz się obudzi Mała, wpadnie z Czarną i po zdjęciach!”.

No tak 🙂 czas wrócić do rzeczywistości 🙂

A mówią że wehikuły czasu nie istnieją ;)) Na pewno też macie Państwo podobne, fajne wspomnienia z budowania namiotu przy użyciu krzesełek i kocy:) W okresie mojego dzieciństwa nie było takich bajerów jak to piękne Tipi, które fotografowałyśmy do sklepu, ale córce już je kupiliśmy! 🙂 Niech ma… Niech łobuzuje w nim z naszym psiakiem:) I może nie jest najtańsze, ale parafrazując pewien slogan reklamowy… Wspomnienia bezcenne, a za resztę zapłacisz… u nas Dotpayem ;D