Sposób na teściową czyli „Cmoknij mnie w smoczka” bo „moja mamusia wie lepiej!” :P
2 lutego 2017
Wszystkim niezdecydowanym…
23 kwietnia 2017
Pokaż wszystkie

Nie taki spacer straszny, jak go malują – pod warunkiem, że z naszą torbą!

Niemal każda z nas po lekturze powieści J.K. Rowling zapragnęła stać się posiadaczką magicznej torby Hermiony Granger, która była w stanie sprostać wymaganiom typowej kobiety! Mieć wymiary małej poręcznej kopertówki, ale z pojemnością rodzinnej lodówki z zamrażarką…Znacie to drogie Panie? Znacie! Tylko kobieta jest w stanie zrozumieć drugą kobietę i jej listę niezbędnych szpargałów, bez których damska torebka nie istnieje… Żeby wymienić drobiazgi  – takie jak młotek, cegła, zestaw małego majsterkowicza, gaz pieprzowy, zestaw pięciu ulubionych szminek na każdą okazję, klej do paznokci,  który nigdy nie wiadomo kiedy się przyda? A skończywszy na mniej oczywistych rzeczach, jak choćby majtki… A co? Mam koleżankę ze studiów, która mówiła, że bez dodatkowej pary nie wychodzi z domu, bo nigdy nie wiadomo jak się skończy impreza… 😀 Słusznie – słynne hasło PZU czyli PRZEZORNY-ZAWSZE-UBEZPIECZONY przyświeca nieomal każdej damskiej torebce;) Tylko ze świecą szukać zrozumienia dla specyficznych nawyków słabej płci u przedstawicieli silniejszej ponoć płci. Czemu podobno? Poproście swojego mena, żeby Wam chwilę przytrzymał taką torebkę… Może zdążycie wykrzyknąć „UWAGA SZKŁO”, nim z impetem ta mała torebunia przewali rosłego chłopa na jedną stronę… A my to nosimy dzielnie! I to codziennie! + zakupy, dziecko, psa na smyczy (kto posiada)…I bez zająknięcia. A podobno jesteśmy słabą płcią 😛 Wiecznie wyśmiewana liczba jak to mówią faceci <<gratów>> niejednej z nas uratowała już tyłek, prawda? Ja też się po cichu śmiałam z mojej siostry, która z torby do torby przenosi podręczny zestaw śrubokrętów z latarką i miarką (!) Nie, nie pracuje w Castoramie… Ów gadżet nabyty w pewnej znanej amerykańskiej firmie zajmującej się dystrybucją kosmetyków uratował sytuację kiedy podczas zabawy mojej córce rozładowały się baterie w jednym grającym piszczku. Dramat. Tym bardziej że moje nie mówiące jeszcze dziecko dopominało się odczarowania milczącej zabawki. Kto sam ma dzieci wie, że nawet te nie mówiące trudno zbyć hasłem – ups! popsuło się <<dziadostwo, nareszcie?>>  … Małe paluszki już wskazują na górną szafkę gdzie ukryty jest zapas baterii. Takie małe dziecko wszystko wie –  nawet, gdzie mama chowa swoją cenną nadziewaną czekoladę na czarną godzinę… Aż strach, co będzie jak zacznie mówić? Aktualnie rozładowany piszczek należy do gatunku <<daj tatusiowi>> bo zakręcony został na śrubkę o takim kształcie , że znalezienie odpowiedniego śrubokręta nastręczy mamie szukania na cały dzień (odpowiedni kształt, wymiar. I czemu nie ma go w pudełku razem z innymi?!). I tu Szanowni panowie mamy 1:0 dla damskiej torebki! JEST ŚRUBOKRĘT! JEST ODPOWIEDNI KONIEC, WYMIAR, SZEROKOŚĆ!!! Aaaaaa! Zwycięstwo w walce z próchnicą i kamieniem nazębnym 😀 MacGyver by się nie powstydził tego gadżetu dla samic alfa! Zabawka uratowana… Nastała <<prawie>> cisza, harmonia, i spokój. Widzicie już drodzy Panowie że wszystko w damskiej torebce ma zastosowanie!

Po zostaniu matką część szpargałów zostaje wymieniona na inne, wypasione gadżety typu pampersy i wszechstronne, nasączane chusteczki;) więcej przybywa niż ubywa! I przez dłuższy okres życia naszego ukochanego dziecka ta tendencja się momentami wręcz nasila… Największym, logistycznym wyzwaniem staje się zwykle wyjście z ukochaną pociechą. 10 pampersów, co najmniej 2 podkłady (po co kusić los i prawo Murphy’ego?) tetry, termos, butelki, mleko, cycek, wkładki do stanika – zależy kto czego używa… 😉 5 par ubranek i dodatków na każdą pogodę… Ho, ho, ho można by tak jeszcze wymieniać pół dnia… i ups… A torba właśnie przemówiła na szwach a jeszcze nie została domknięta… Znacie to? niektórym torbom po kilku wyjściach szwy już nie milkną… Patrząc na te torby dołączane do wózków – widać, że ich projektantami i producentami są mężczyźni… Minimalizm rządzący w tej gałęzi branży przemawia za męską mocno-praktyczną logiką którą nie odzwierciedla realnych potrzeb matki! Że nie wspomnę o wypadach na zakupy, które wymagają pakowanie rzeczy dla dziecka na poziomie LEVEL wyżej … 😉 I tu mamy dla Was coś ekstra!

Moi drodzy – czy wiecie, że wśród Was są osoby, które wkrótce dołączą lub już są w zacnym klubie Rodzica?  Świetnie! Chcecie im zrobić fajny prezent? J Doskonale trafiliście 😉 Mamy dla Was wspaniałe, super pakowne torby w bajecznych kolorach, zgodnych z najnowszymi trendami mody „okołorodzicielskiej”! Będą pasować do dżinsów mamy, koszuli taty i spodenek/sukieneczki/body dziecka 🙂 Pomieszczą wszystko, bo dzięki sprytnym bocznym napom są „rozwojowe” i mimo załadowania do nich połowy szafy – szwy milczą jak zaklęte 😉 Dwie komory pomogą wprowadzić porządek w największym chaosie, wewnętrzne boczne kieszenie rozwiążą odwieczny kobiecy problem „GDZIEŚ-TU-PRZED-MOMENTEM były klucze?! O, a telefon również wybrał się na spacer?” …Nie mówiąc już o biletach, kluczykach, kartach i innych szpargałach, które bawią się w ciuciu-babkę zawsze, gdy są potrzebne. Kobiecy zmysł organizacji i kreatywności połączył się z praktycznym męskim myśleniem i oto jest! Najnowszy, limitowany model fajnej torby dla wyjątkowych rodziców, którzy pragną więcej!

…i większe modele, niż oferuje większość firm produkujących wózki a dzięki praktycznym kieszonkom nie trzeba w nich niczego długo szukać!

Gwarantowany, błogi spokój nie przerywany przez okrzyki i pomruki towarzyszące wykopaliskom odkrywkowym, prowadzonym  w klasycznej damskiej lub wózkowej torbie, wszystko na miejscu i pod ręką bez zbędnych nerwów. Fajne wzory, polski producent i korzystna cena! Zapraszamy do zakupów!